8 czerwca 2015

Róż, który wszyscy znacie.

Witajcie kochane

Pełno spraw na głowie w ostatnim czasie mam. Dużo papierów do załatwiania, że nie mam czasu nawet poczytać Waszych blogów, nie wspominając już o napisaniu posta. Jako, że znalazłam chwilkę postanowiłam coś dla Was naskrobać. Pewnie już dużo słyszałyście o różu z Essence, ale i ja muszę dodać swoje 3 gr.



Opis:

Wielobarwny róż na policzki. Delikatna konsystencja i lekka struktura łatwo się aplikuje - nadaje cerze świeży i zdrowy koloryt. Doskonale uwydatnia i podkreśla kości policzkowe, oraz ożywia naturalny odcień skóry. Odpowiednio nałożony nie pozostawia nieestetycznych smug. Kosmetyk utrzymuje się przez długi czas i nie daje uczucia ciężkości. Róż jest mocno napigmentowany, co znacznie zwiększa jego wydajność. Produkt jest doskonałym rozwiązaniem dla osób rozpoczynających pracę z tego typu 
Dostępny w dwóch kolorach.

Cena: 15,49zł / 8g


Bez owijania w bawełnę. Jest to róż w którym się zakochałam ostatnimi czasy. Mogę nawet stwierdzić, że wolę go bardziej od wypiekańca z bourjois.

Konsystencja jedwabiście gładka, pięknie napigmentowany. Róż należy do tych, którymi można zrobić sobie krzywdę. Trzeba delikatnie nabierać i strzepywać nadmiar, bo inaczej kolorowe pucki na polikach. Ponadto długo utrzymuje się na policzkach, co jest jego fantastycznym atutem. Uwielbiam go za to, że jest w odcieniach brzoskwinki - co ja sobie chwalę, natomiast znajdzie się i nuta różu (różowego) w zimniejszym odcieniu. Produkt jest bardzo wydajny i jego całkiem niska cena. Opakowanie jest solidnie wykonane i jak do tej pory nie rozwaliło się. :) - a jestem mistrzem w rozwalaniu opakowań. 


Wybaczcie, że post taki krótki, ale.. dziecko. 
Pozdrawiam, Ola. 


7 komentarzy:

  1. Ja go jeszcze nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorówka z Essence, jak dotąd, nie zawodzi :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wypróbowała....

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja go nie znam ale wolę brzoskwiniowe odcienie :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja go nie znam, ale efekt jaki daje jest super. Ciekawa czy by mi się sprawdził. Róż mi się kończy właśnie :( Pozdrawiam :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nie znam :) bardzo łądny:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Light Beige , Blogger